Rozdział 37 – cz.2

Kwadrans później doszłam do siebie. Wróciła Julia od Kasi i dzieci. Zaczęłyśmy kolejny rozdział naszego wspólnego życia. Telefon jednak wciąż milczał.

Na początku września, zgodnie z planami wybrałyśmy się do Zakopanego. Karolina dostała kilka dni urlopu. Zapakowałyśmy auto po dach różnymi rzeczami potrzebnymi i mniej potrzebnymi i ruszyłyśmy w Tatry. Najbardziej podekscytowana była Julka. Nigdy tam jeszcze nie była a nasze opowieści brzmiały dla nie j intrygująco. Pokazałam jej któregoś dnia zdjęcia w Internecie. Dostrzegła w tłumie na Krupówkach postaci z bajek. Duże maskotki z ulubionych kreskówek – pozujące do zdjęć. Była zachwycona. Oczywiście teraz marzy aby mieć zdjęcie z Kubusiem Puchatkiem.

Pensjonat jaki wybrałyśmy usytuowany był niemal przy samych Krupówkach. Dostałyśmy niewielki sympatyczny pokoik z balkonem i widokiem na Giewont. Mała była zafascynowana widokiem tak wysokich gór. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziała. Pierwszego dnia spacerowałyśmy po miasteczku rozkoszując się wrześniowymi promieniami słońca. Krupówki jak zawsze zatłoczone ale mające swój niepowtarzalny urok. Pokusy dla turystów, szczególnie tych małych sprawiały- że z drżeniem serca przechodziłyśmy obok straganów z pamiątkami. Julka co kwadrans prosiła o jakiś drobiazg. Na szczęście dała sobie wytłumaczyć, że nie może dostawać wszystkiego co jej się spodoba. Zrozumiała, że mamusia i ciocia mają niewiele pieniędzy. Możemy jej kupić kilka drobiazgów ale musimy trzymać się jakiś zasad. Stanęło na tym, że codziennie dostanie jedną rzecz- pod warunkiem oczywiście, że będzie grzeczna i zasłuży. Mała podeszła do naszej umowy dżentelmeńskiej bardzo poważnie, z należytą uwagą i precyzją codziennie wybierała jeden z licznych drobiazgów.

Któregoś dnia upatrzyła sobie dwie rzeczy ale wiedząc, że będziemy nieugięte powiedziała sama:

- Dzisiaj mogę dostać tego konika? – tak ciociu?

- Tak kochanie, dzisiaj możesz go dostać.

- A jak jutro będę grzeczna – mogę dostać ten wózek do konika? – zapytała wskazując paluszkiem zaprzęg konny z woźnicą.

- Oczywiście Juleczko- jeśli będziesz oczywiście grzeczna tak jak dziś- powiedziała Karolina uśmiechając się do małej.

Nasz plan działał bardzo dobrze, nie ustrzegł nas jednak przed wydatkami. Na szczęście byłyśmy w Zakopanym jedynie 6 dni no i nasz budżet uniósł te koszta nadprogramowe. Cieszyłyśmy się obie, że nasza mała zrozumiała, że ma ograniczenia jeśli chodzi o zabawki i zachcianki. Nawet gdy wybierała zabawki, pytała czy ta oby nie jest zbyt droga. Gdy wskazywała coś droższego niż 10 zł. wystarczyło nasze kiwnięcie mówiące o zbyt drogiej cenie i nawet raz nie próbowała nas namówić na uległość. Obserwowałyśmy wiele razy sytuacje, gdy rodzice przy straganach przechodzili prawdziwy horror bo ich pociechy płaczem, krzykiem i tupaniem wymuszały kupno zabawek. Julia wykazała się godną pochwały – dojrzałością i zrozumieniem. Nasza kochana malutka Juleczka. Coraz więcej rozumiała. Rosła, stawała się mądrą dziewczynką, co nas naturalnie cieszyło.

Oczywiście obowiązkowo musiałyśmy wysłać widokówki z naszych krótkich wakacji. Julia do swoich małych przyjaciół i do babć napisała jej osobiście. Poprosiła nas abyśmy jej na wzór napisały życzenia drukowanym literami a ona przepisała je na pocztówki. Wyszło ślamazarnie i nieporadnie ale mała była niesamowicie dumna, szczególnie że upiększyła swoje pozdrowienia kwiatkami i serduszkami własnoręcznie namalowanymi. Zajęło jej to dobrą godzinę, usiadłyśmy sobie w ogródku jednej z knajpek na Gubałówce – z widokiem na całe Zakopane. Julia pisała kartki a my mogłyśmy delektować się imponującym widokiem i smakiem pysznej kawy.

Rozmawiałyśmy o różnych rzeczach popijając kawkę gdy odezwał się mój telefon. Odebrałam, mimo że nie znałam tego numeru. Z drugiej strony odezwała się jakaś pani. Przedstawiła się uprzejmie i powiedziała, że w imieniu swojego prezesa, pana … jakiegoś tam chciałaby mnie umówić na spotkanie w sprawie pracy. W pierwszej chwili byłam zaskoczona i zdezorientowana. Myślałam, że to któraś z ofert do księgowości. W końcu zapytałam, gdzie i kiedy powinnam się pojawić. No i okazało się, że to portal. Pan prezes dostał mojego emaila i chciał poznać moją ofertę!

Umówiłam się na poniedziałek na godzinę 12. Był piątek i tak planowałyśmy wyjazd w ten weekend do domu.

Byłam nieziemsko zaskoczona i szczęśliwa. Paweł miał rację. Zadzwonili.

W tej chwili zaświtała mi myśl – To sprawka brata!

Zadzwoniłam do niego. Wyparł się wszystkiego, powiedział że nie maczał w tym palców. Ani on ani nikt z jego firmy. Dał słowo honoru. Nawet mu uwierzyłam. Super- będę miała może fajną pracę.

Zaczęłam się bać tego spotkania. Wyobrażałam sobie z milion razy tą sytuację. Wchodzę do gabinetu prezesa. Za biurkiem siedzi nadęty starszy pan – z cygarem w dłoni. Sadza mnie jak uczniaka przed sobą i pyta:

- Co dziecko masz do zaproponowania takiej firmie jak moja? Cóż takiego możesz mieć aby nas przekonać do zatrudnienie?- i oczami wyobraźni widziałam malujący się na jego grubej buzi ironiczny uśmieszek.

A ja siedzę po drugiej stronie biurka – ze spuszczona głową- trzymając się zasady, że przed przełożonym należy mieć wygląd pokorny i durnowaty. Wyciągam z torby swoją ofertę. Kładę na biurku a prezes bierze ją w swoje grube dłonie, na sekundę cygaro pakując do nadętych ust- aby zwolnić rękę. Wertuje kartki- nie czytając ani fragmentu po czym oddaje mi ją mówiąc: – Twój czas minął, nie jesteśmy zainteresowani.

Wstaję , powoli wycofuję się z pokoju gdy tymczasem prezes odkręca się w swoim fotelu w stronę dużego okna z widokiem na panoramę miasta. Zamykając za sobą drzwi widzę tył jego ogromnego fotela z czubkiem jego głowy i unoszącą się nad nią gęstą chmurą dymu z cygara. Zero jakiegoś „ dziękuję, przepraszam, proszę, do widzenia” tylko zimne „Żegnam” z jego strony i moje „Przykro mi”.

Na szczęście to tylko moja chora wyobraźnia.

Napisane przez: Ada

Jeden komentarz do “Rozdział 37 – cz.2”

  1. 01-02-2010 o godz. 03:20, Marta pisze:

    Hmm.. co do pracy, to chyba mnie czeka bezrobocie, ponieważ tak wkręciłam sie w Twojego bloga, że musialam do końca przeczytac.. A co za tym wszystkim stoi ? To, ze zostały mi tylko 2 godz snu i zapewne zaśpie, moje szare komórki w pracy beda jeszcze w fazie ‘’snu”. Ale to nic.. przeciez ”Polak potrafi” ! wiec i z tym sobie poradze, wiec bez zadnych wyrzutów sumienia, bo tak napisalam jakbym zwalała całą wine na przesiedzenie pół nocy tutaj :P Pozdrawiam serdecznie wraz ze swoją połówką (nie mylic z alkoholem ) ;)

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...