Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. Ledwie przywykłyśmy do obecnej sytuacji a tutaj kolejne zmiany. Postanowiłyśmy zmienić na tyle dużo aby z każdym dniem żyło się nam lepiej a nie wciąż tak samo – tak sobie. Jak w sloganie reklamowym – nie JAKOŚ a JAKOŚĆ!
Po pierwsze praca. Musze znaleźć pracę, która pozwoli nam osiągnąć niezależność finansową. Abyśmy już nie musiały zadłużać się u Pawła, brać zaliczek na poczet wypłat Karoliny albo prosić znajomych o pomoc. To takie żenujące – musieć liczyć na innych. Jesteśmy obie młode, zdrowe i pełne wiary, więc tracimy czas na takie wegetatywne życie.
Paweł zaproponował mi nawet posadę w swojej firmie ale obie stwierdziłyśmy, że to już przegięcie. Obie w tym samym miejscu w dodatku dzięki protekcji. Sytuacja mało komfortowa. Wolałam zatrudnić się w miejscu zupełnie innym. Nie miałam jednak pomysłu na to jakie miałoby to być miejsce, w jakim charakterze miałabym pracować itd.
Tak czy inaczej stworzyłam bardzo treściwe CV i list motywacyjny. Opisałam swoje dotychczasowe doświadczenie. Skupiłam się bardzo na zainteresowaniach. Pomyślałam, że może te będą interesujące dla potencjalnego przyszłego pracodawcy. Nigdy nic nie wiadomo.
No i z gotowcem zaczęłam szperać w Internecie. W wyszukiwarkę wrzuciłam „ praca księgowa” – enter i wysypało się sporo stron z ofertami pracy. Wybierałam tylko te najnowsze. Do kilku z firm wysłałam emaile z dołączonymi dokumentami świadczącymi o moich kwalifikacjach.
Gdy listów poszło w świat w liczbie około 20 sztuk, dla odprężenia zaczęłam przeglądać pozostałe ogłoszenia i informacje dla osób poszukujących pracy.
Treść jednego artykułu bardzo mi się spodobał. W dużym skrócie mówiąc tekst opowiadał o nowym projekcie, który zaczęto tworzyć w moim mieście. Dokładnie mówiąc grupa młodych ludzi rozpoczęła pracę nad tworzeniem portalu internetowego, którego zadaniem było skupienie w sobie kilku fajnych rzeczy. Pierwsza to część społecznościowa czyli taka jakby Nasza Klasa. Druga część- redakcyjna to newsy i artykuły na bardzo rozległe tematy dotyczące życia w Polsce. Wiadomości, informacje. Ciekawostki. Kolejna część to wyszukiwarka miejsc, wydarzeń, sklepów, obiektów. Portal, którego zadaniem jest integrować ludzi, ułatwiać życie. Coś w rodzaju WP czy Onetu jeśli dobrze zrozumiałam. Temat wydał mi się dość interesujący. Na końcu tekstu pojawiła się informacja, że poszukują informatyków, programistów, grafików, dziennikarzy, fotoreporterów itd. Projekt uzyskał dotacje Unii Europejskiej i miał rozpocząć działanie z wielkim rozmachem jak wynikało z artykułu.
Pomyślałam w pierwszym momencie, że to byłaby bardzo interesująca praca. Coś nowego- pasjonującego. Duże wyzwanie.
Nie miałam co prawda doświadczenia w branży informatycznej ale przecież świat wirtualny nie jest mi obcy. Potrafię się po nim swobodnie poruszać. Nie sprawia mi kłopotu pisanie. Zaczęłam kiełkować mi w głowie myśl, że warto byłoby spróbować. Co mi szkodzi wysłać CV? Może się nie uda ale jeśli kogoś zainteresuje mój list motywacyjny? Nic do stracenia nie mam.
Poprosiłam o przeczytanie artykuły Karolinę. Usiadła przed monitorem i dłuższą chwilę nic nie mówiła. W końcu skończyła czytać i powiedziała:
- Kochanie, powinnaś spróbować. Brzmi interesująco. Zadzwoń do Pawła, może coś słyszał o tym projekcie. Ale wiesz, że to nie jest praca w twoim zawodzie?
- Tak, wiem. Właśnie zastanawiałam się, czy mam ochotę wracać do księgowości. Przez jakiś czas nie miałam kontaktu z przepisami. Nie śledziłam na bieżąco nowych rozporządzeń. Straciłam z tym wszystkim kontakt i teraz, nie za bardzo mam ochotę do tego już wracać.
- Zawsze mówiłaś, że lubisz swoją pracę.
- Zawsze tak mi się wydawało. Ale jak się okazuje, tylko mi się wydawało. Nie chcę znowu tego robić. Jak sobie pomyślę, że miałabym wrócić do tej monotonni. Codziennie to samo. Faktury w lewo, rachunki w prawo. Księgowanie na konta. Papierologia. Nie chcę już!
- No jeśli tak- nie masz co się zastanawiać. Spróbuj czegoś nowego!- podpowiedziała Karola. Ona zawsze mnie potrafiła zrozumieć. – Zadzwoń do Pawła, podpytaj!
- Tak zrobię- a teraz wyślę swoje cv. Pomożesz mi napisać list motywacyjny?
- Pewnie kochanie, że pomogę. Napisz a ja dodam coś jak będzie taka potrzeba.
Usiadłam przed monitorem.
Od czego zacząć? Jak zwykle mam problem z pisaniem o sobie. O kimś, mogę pisać godzinami. Zero ograniczeń. Na swój temat – niewiele mam do powiedzenia.
Zaczęłam pisać.


Zostaw komentarz