Rozdział 34- cz.4

-Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos.

-Nie wiem kochanie, czego?- zapytała Karolina,

-Reakcji Julii na nową sytuację. Rozmawiałam z nią niby i wszystko jest ok. ale pamiętasz pewnie jak się zachowywała w sobotę widząc dziecko na naszych rekach?

-Tak, musimy być wyczulone na nią. Ona bardzo emocjonalnie podchodzi do malucha.

-Boję się, że będzie czuła jakieś zagrożenie, zazdrość. Często takie reakcje pojawiają się w rodzinach gdy na świat przychodzi nowe dziecko. Wiem, że to nie jest to samo ale dla dziewczynki w jej wieku liczy się jedynie fakt, ze dorośli zajmują się kimś innym a nie nią jak dotychczas.

-Tak, to prawda. Dobrze chyba, ze będzie jednak chodziła do przedszkola.

Rozmawiałyśmy długo jeszcze o tym, jak powinnyśmy postępować aby Julia łagodnie zniosła zmiany w naszym dotychczasowym życiu. Mała póki co zafascynowana była wózkiem Kacperka. Następnego dnia nie mogła się doczekać obiecanego spaceru.

Wybrała się z małym na dwór po obiedzie w przedszkolu. Julia czekała już na nas, zajmując się zabawą tuz przy drzwiach na salę, aby nie przegapić naszego przyjścia.

Pośpiesznie się ubrała, pożegnała z opiekunkami i dziećmi po czym wybiegła za bramkę przedszkola prosząc abym pozwoliła jej prowadzić wózek. Wybrałyśmy się do pobliskiego niewielkiego parku i spacerowałyśmy alejkami, rozmawiając o życiu. Julia kroczyła dumna pchając z trudem wózek w którym słodko spał mały Kacperek.

Od tej chwili Julia zachowywała się jak starsza siostra. Pomagała przy pielęgnacji małego, asystowała przy posiłkach, zabawiała chłopczyka grzechotkami i z troska przykrywała kocykiem gdy zasypiał. Byłam z niej dumna. Nie okazywała zazdrości. A nawet jeśli to w tak delikatny i sympatyczny sposób, ze nie widziałyśmy z Karolina żadnego problemu.

Oczywiście starałam się poświęcać jej tyle samo czasu do Kacperkowi gdy oboje byli pod moja opieka. Mała ani przez moment nie czuła się chyba odrzucona. A pochwały i podziękowania za pomoc przy maleństwie napawały ja dumą. Szczególnie, gdy głośno chwaliłam jej niezastąpiona pomoc wśród naszych przyjaciół i znajomych.

Któregoś dnia nawet pani opiekunka z przedszkola chwile ze mną rozmawiała i wspomniała, że Julia dużo opowiada o Kacperku i o tym , że pomaga w opiece nad nim. Lubi mówić o tym nie tylko osobom dorosłym ale i dzieciom z grupy. Koleżanki instruuje jak przewija się niemowlaka, jak trzeba karmić i poić dziecko. Stała się bardzo opiekuńcza i niewątpliwie obecność maleństwa ma na jej rozwój bardzo dobry wpływ. Cieszyłam się, słysząc tak miłe słowa. Oczywiście o swojej radości powiedziałam Julii. W nagrodę popołudnie spędziłyśmy na wesołym miasteczku. Wybrałyśmy się na nie z Karoliną po obiedzie, gdy po Kacperka przyjechali rodzice. Mała była szczęśliwa, diabelski młyn był jedyna karuzelą, której się oparła.

Dni zaczęły mi mijać zupełnie bezstresowo. Przestałam przeżywać brak pracy. Opieka nad Kacperkiem sprawiała mi tyle radości. Mały rósł jak na przysłowiowych drożdżach.  Julia zachowywała się jak starsza siostra. Karolina odnosiła w firmie sukcesy. Wygrała nawet jeden z konkursów na projekt dla poważnej firmy. Była szczęśliwa.

Któregoś wieczoru zapytała:

-Ada, nie chciałabyś mieć swojego dziecka?

Zaskoczyła mnie trochę. Przez chwilę milczałam zastanawiając się nad tym.

-Tak, chciałabym bardzo, ale to niemożliwe.- odpowiedziałam.

-Dlaczego? Jesteś taka świetną opiekunką. Tak fantastycznie radzisz sobie z wychowywaniem dzieci. Dlaczego to niemożliwe?

-Bo nie należę do kobiet, które są w stanie rodzić dzieci. Fizycznie to niemożliwe.

-Nie rozumiem. Jak fizycznie? Anatomicznie?

-Nie. Po pierwsze abym zaszła w ciążę musiałabym najpierw… no wiesz, znaleźć ojca dla swojego dziecka.

-No ale przecież może być sztuczne zapłodnienie. Nie myślałaś o tym nigdy?

-Nie Karolinko. Widzisz, od dziecka wyrastałam w przekonaniu nawet takim podświadomym na początku, że nigdy nie będę rodziła dzieci. Takim jestem zwyczajnie typem. Czuję, że nie dałabym rady przejść przez cały okres ciąży, później poród i to co później.

-Co ty opowiadasz, każda kobieta się boi a później przychodzi ten dzień i … za chwile nie pamięta się tych trudnych chwil. Uwierz mi kochanie.

-Wiem, słyszałam dużo o tym, czytałam. Nie umiem ci tego wytłumaczyć. Wiem, że nie urodzę nigdy dziecka. To dość irracjonalne uczucie. Ale mój instynkt macierzyński faktycznie dość często się odzywa. Takie maleństwo to przecież samo szczęście i radość w rodzinie.

-To prawda, nie wyobrażam sobie życia bez Julii.

-Ale kochanie, gdybyś ty miała ochotę na drugie dziecko, to ja bardzo ale to bardzo byłabym szczęśliwa. Masz już doświadczenie. Masz mnie do końca życia.- mówiłam uśmiechając się do Karoliny.

-Ale ja tak poważnie pytam, a ty sobie żartujesz Ada- odrobinę się zdenerwowała.

-Ale ja też mówię poważnie. Bardzo chciałabym abyśmy miały drugie dziecko. Może nie teraz, kiedy jestem bez pracy ale za jakiś czas… mówię zupełnie poważnie. Pod warunkiem jedynie, że to ty kochanie wydasz nasze potomstwo na świat.

-Naprawdę chciałabyś? – zapytała poważnie

-Tak, bardzo… to moje marzenie.

-Dobrze wiedzieć, może kiedyś wrócimy do tego tematu- odparła Karolina przytulając się do mnie.

Zasypiałam tej nocy zadowolona naszą rozmową. Perspektywa dzieciątka uskrzydliła mnie bardzo. Byłoby fantastycznie móc wychowywać od poczęcia maleństwo.

Od poczęcia…no właśnie. Poczęcie może być problematycznym wątkiem w naszej sytuacji ale przecież mamy XXI wiek. Gdy zamykałam oczy widziałam rozkoszne maleństwo zawinięte w becik z miniaturowymi piąstami wystającymi spod kocyka i rozczochranymi ciemnymi włoskami. Wtuliłam się w ramiona Karoliny i z uśmiechem na ustach usnęłam.

Napisane przez: Ada

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...