Rozdział 34- cz.2

Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. Nie spodziewali się tak szybkiej reakcji. Byli zadowoleni. Zaprosiłyśmy z Karoliną całą trójkę na sobotę do nas w odwiedziny.

Przyjechali punktualnie, stanowili przemiłą rodzinkę. Patryk to typ faceta, który ciągle jest uśmiechnięty. Zosia na zasadzie przeciwieństwa raczej spokojna i poważna, choć  bardzo serdeczna i sympatyczna. Kacperek urodę odziedziczył po ojcu. Ciemna karnacja, ciemne włoski i ogromne brązowe oczy. Słodki maluch.

Wzięłam go pierwszy raz na ręce i natychmiast zakochałam się w jego spojrzeniu. Uwielbiam zapach niemowląt. Ich pomrukiwanie i nieporadne trudne do skoordynowania ruchy rączek i nóżek. Młody człowiek ubrany był w kremowy komplecik – śpioszki z wyhaftowanymi króliczkami i bluzeczkę z podobnym kolorowym akcentem na kieszonce. Ogromny smoczek zasłaniał małemu pół buźki, za to ogromne oczy wynagradzały brak uśmiechu na jego poważnej twarzyczce.

Julia była bardzo zainteresowana obecnością tak małego bąbla  w naszym domu. Zaglądała co chwilę do niego, obserwowała nas bacznie, była chyba odrobinę zaniepokojona brakiem naszego zainteresowania jej osobą. Zawsze to Julia była najmłodsza i jej należała się cała uwaga dorosłych. Tym razem ktoś nas zajął bardziej niż ona. Sygnalizowała nam swoje niezadowolenie fochami. Była niegrzeczna byle tylko wszyscy patrzyli na nią a nie na Kacperka.

 Uzgodniłyśmy z Zosią warunki mojego zastępczego matkowania maluchowi. Na szczęście Patryk z Zosią mieszkali na tym samym osiedlu co my więc było im obojętne, gdzie chcę opiekować się dzieckiem. Zaproponowałam nasze mieszkanie ze względu na Julię. Tutaj mogłam zajmować się dwójką bez stresu, że gdzieś się spóźnię, choćby aby odebrać Julie. Przez moment chciałyśmy ja nawet zabrać z przedszkola na jakiś czas, ale doszłyśmy obie do wniosku, że nie będziemy pozbawiać jej kontaktu z rówieśnikami, szczególnie ze mała tak lubi tam chodzić.

 Od przyszłego tygodnia miałam zostać opiekunką do dziecka pewnego młodego człowieka. Niecałe 4 miesiące życia na tym świecie i już rzucony biedaczek na głęboka wodę. Biedny Kacperek.

 W sumie to się nawet cieszyłam. Wreszcie coś pożytecznego miało stać się i moim udziałem. Nie bałam się. Zdawałam sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności, która odczuwałam już od dawna za Julię. Wiedziałam, z czym się wiąże bycie z dziećmi. To ciągła praca, uwaga w 100 procentach, pełne skupienie i ogromna wyobraźnia. W zamian piękne chwile, które przynosi każdy dzień. Pierwsze uśmiechy, pierwsze ząbki, pierwsze kroki czy słowa. Później pierwszy wierszyk, pierwszy kolorowy rysunek i samodzielny posiłek. Radości jest tak dużo, że trudno je wymienić…

 Wieczorem zadzwonił Paweł…aby podziękować za pomoc. Wspomniał o poważnym zleceniu w firmie, które pomoże zrealizować najlepiej Zosia, która dzięki mnie wraca w poniedziałek do pracy. Był bardzo zadowolony…a co za tym idzie i ja.

 Początek tygodnia rozpoczął się dla mnie o godzinie 7 rano. Przed ósmą pojawił się u nas Patryk z Kacperkiem. Mały w nosidełku samochodowym był wyraźnie zadowolony poranna przejażdżką samochodową, mimo ze była bardzo krótka bo trwała zaledwie 5 minut. Patryk na ramieniu miał zawieszona ogromna torbę z akcesoriami dla dziecka. Wniósł wszystko do pokoju, położył na sofie dwa pakunki i pospiesznie wyszedł obiecując zadzwonić niebawem. Chaotycznie rzucił na odchodne, że w torbie są: pieluchy, ubranka , zabawki, mleko i herbatki, butelki, chusteczki higieniczne, kremy i pudry …. i wiele innych jeszcze rzeczy.

 Patryk, jak to młody tato – wyrecytował wszystko co zapamiętał ze słów Zosi, starając się zachować jakiś ład i porządek wypowiedzi. Wyszło nieco inaczej ale to było zrozumiałe, zdenerwowanie i pośpiech tłumaczyły wszystko.

Julia była już w przedszkolu, Karolina ja zaprowadziła jadąc do pracy. Byłam sama z Kacperkiem i jemu mogłam poświęcić cała moja uwagę. Musiałam na początek zorganizować wszystko w naszym niewielkim mieszkaniu.

Wyjęłam małego z nosidełka. Nawet się nie skrzywił. Pogodnie rozglądał się dookoła. Z zaciśniętymi piąstkami poznawał nowe miejsce. Podobało mu się. Chwilę trzymałam go na rękach, całując delikatnie jego uszko. Wydawał się być zadowolonym. Znowu rozbroił mnie zapach kosmetyków dziecięcych. To pewnie była oliwka albo jakiś krem.

 Miejsce do spania wyczarowałam na jednej z naszych dwóch sof. Wyjęłam z szafy kocyk w kolorowe misie, który należał kiedyś do Julii. Nakryłam nim sofę, która była tak wyprofilowana, że naturalnie tworzyło wgłębienie w siedzisku, dzięki któremu stanowiło bezpieczne miejsce do wypoczynku dla Kacperka, zanim mały nauczy się przewracać na boki, siadać i raczkować.

 W torbie znalazłam całą masę różnych rzeczy. Na samym wierzchu leżał list od Zosi.

 Droga Ado!

Jestem przekonana, że świetnie sobie poradzisz z naszym pierworodnym. Z naturalnym spokojem udaje się dzisiaj do pracy, bo jestem pewna, że Kacperek ma najlepszą opiekunkę pod słońcem. Jesteśmy Ci oboje z Patrykiem wdzięczni, że zgodziłaś się nam pomóc.

W torbie znajdziesz wszystko, co będzie Ci potrzebne dla małego. Ubranka i pieluszki, kosmetyki, butelki, smoczki i zabawki. Zostaw to wszystko, proszę u siebie abyśmy nie musieli wciąż się z tymi rzeczami nosić. Dałam też zapas mleka, herbatek i odżywek. Gdyby się coś kończyło, spisz proszę na kartce a uzupełnimy zapasy.

Jeśli chodzi o posiłki to karmiłam małego o godzinie 7. Zjadł całą butelkę mleka. Tak przed godziną 9 powinien się już domagać o drugie śniadanie. Daj mu proszę… (tutaj dokładna rozpiska menu na cały dzień dla Juniora)..

Dzisiaj po południu Patryk przywiezie od dziadków zapasowy wózek- parasolkę , dzięki któremu będziesz mogła wybierać się czasami z małym na spacery. Mam nadzieję, że nie zajmie on zbyt dużo miejsca w Waszym mieszkaniu, po rozłożeniu powinien spokojnie zmieścić się w szafie.

 Mały bez problemu zasypia przy włączonym radiu czy telewizji, dźwięki mu nie przeszkadzają gdy jest zmęczony. Wspominam o tym tylko po to, abyś nie stresowała się i nie wyciszała niepotrzebnie mieszkania na okoliczność drzemki Juniora.

 To chyba wszystko na dzisiaj.

Na wszelki wypadek najważniejsze numery telefonów do mnie i do Patryka. Do firmy znasz ale abyś nie szukała podaję również.

Jeszcze raz bardzo Ci dziękujemy w trójkę za pomoc.

 Patryk 0607-876-…

 Ja 0605-349-….

Firma 022-27-36-…

 Udanego dnia Wam obojgu życzę.

Zosia

PS. Codziennie będziemy odbierać Kacperka około 16 na zmianę. Całuję:)

Napisane przez: Ada

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...