Rozdział 33- cz.7

Ustaliłyśmy plan działania. Natychmiast miałam zacząć szukać pracę. Codziennie prasa, spotkania, wysyłanie cv. Aż do skutku. I nie cokolwiek. Nie muszę się aż tak śpieszyć. Głodem przymierać nie będziemy. Najwyżej obniżymy nieco standard życia czyli zrezygnujemy z niektórych przyjemności. Byłyśmy na to gotowe.

 

Budząca się wiosna pomogła chyba otrząsnąć się z tego zimowego koszmaru. W pierwszy weekend mojej „wolności” wybrałyśmy się z Julia na majówkę. Zabrałyśmy prowiant i napoje i wybrałyśmy się do leśniczówki przyjaciele Marka. Niecałe dwie godziny drogi autem i znalazłyśmy się w krainie zieleni i szczęścia. Dookoła las i świergot ptaków.

Chciałyśmy we trzy nadrobić zaległości z ostatnich miesięcy, wynagrodzić Julii cierpliwość i przeprosić za egoizm.

Trzy dni upłynęły nam na  wygłupach, śmiechu i poważnych rozmowach. Było cudownie, jak kiedyś. Nasze dziecko znowu było szczęśliwe.

W trzeci dzień dojechał do nas Paweł z Nadią. Zapragnęli kontaktu z dziką naturą. Wybrali się z Julią na długi spacer. Zostałam z Karolina wreszcie sam na sam. I było tak jak dawniej, cudownie, nieziemsko i bajecznie. Już teraz Karolina była mnie pewna, nie wątpiła w moje uczucia. Ja tez byłam pewna jej miłości. Nawet kryzysy mają swoje dobre strony jak się okazuje.

 

Finałem naszych przejść była notatka, która zamieściłam na mojej stronie:

 

BLOG – „Optymistyczna lesbijka?”

Jestem czasami na siebie bardzo zła…

Dlaczego człowiek ma taką dziwną naturę, że lubi się umartwiać nad sobą?

Mamy tendencję do rozczulania się, bo ktoś na nas nie zwraca uwagi, bo ktoś już nie chce z nami być. Bo jesteśmy samotni. Albo mamy takie powodzenie, że nie możemy się zdecydować.

A jeśli sprawy sercowe są na poziomie, który nas zadawala, szukamy dalej dziury w całym i marudzimy, że zupa była za słona albo pada deszcz. W pracy szefowa się uwzięła, koleżanka ze zmiany podkład  świnię albo kolega krzywo spogląda, może się domyśla…?

A tak wiele zależy od naszego pozytywnego nastawienia do życia.

Nie tylko dla nas samych. Nasza postawa na co dzień ma wpływ na samopoczucie wszystkich ludzi będących dookoła nas każdego dnia. Na rodzinę, osoby bliskie, współpracowników czy też ludzi, których przypadkowo spotykamy w tramwaju, sklepie, w parku, w szkole czy w pracy.

 Człowiek jest jedynym stworzeniem na świecie, które tak lubi utrudniać sobie życie. I zakładać można, że jako istoty rozumne – mamy pełna świadomość swojej… daleko idącej głupoty.

Zwierzęta posługują się rozwiniętym instynktem.

Ludzie oprócz niego posiadają  rozum.

„Na to nam rozum natura dała, byśmy nim prawdy szperali.”(J.Jasiński)

 Jak zawsze, słowa te kieruję głównie do siebie.

Mam tendencję do umartwiania się nad drobiazgami, do pesymizmu.

Wkurzam się na jakieś mało istotne rzeczy, czepiam się słówek, wszystko widzę w szarych kolorach – tymczasem przychodzi chwilami taki moment, gdy uświadamiam sobie jakie to wszystko jest mało dojrzałe.

Sam fakt, że jestem osoba homoseksualna jest świetną okazją do użalania się nad swoim losem. I mimo, że nie chcę aby to wszystko tak brzmiało, że nie chcę się skarżyć na swój los, to czasami tak właśnie dają się postrzegać  moje słowa.

Tak naprawdę moje życie jest naprawdę fajne. Mimo wszystko najczęściej jest dobrze.

Mam kochaną rodzinę. Wszyscy są zdrowi. Nigdy nie doświadczyłam żadnej tragedii.

Los naprawdę nie szczędził mi nigdy szczęśliwych chwil i jestem przekonana, że wiele jeszcze przede mną. 

Sam fakt, że żyję sobie w częściowym ukryciu, tak naprawdę nie jest  taki straszny.

Faktu mojej orientacji seksualnej nie rozpatruję w kategoriach problemu. Już od dawna nie.

 Jestem zdrowa i wolna. Mogę decydować o sobie i swoim życiu.

Czasami myślę sobie o ludziach, których naprawdę dotykają tragedie. Oni albo ich najbliżsi ciężko chorują w cierpieniach. Doświadczają kalectwa, wózek inwalidzki ogranicza ich możliwości a mimo to potrafią dostrzegać radości życia.

Doceniają je dużo bardziej niż ja.

Potrafią cieszyć się każdym drobiazgiem, które ja doświadczam tak często, że nawet na nie nie zwracam uwagi.

 A co maja powiedzieć osoby o orientacji homoseksualnej, które są kalekami?

Myślę, że wiele takich osób porusza się w sieci. Nie ujawniają się nawet. Dlaczego?

Wirtualny świat jest często jedynym, jaki było im kiedykolwiek dane poznać tak rozlegle.

 A osoby homoseksualne dorastające wśród Romów? Muzułmanów?

 Cyganom udało się w dużym stopniu utrzymać swoją odrębność i tożsamość przez dochowywanie wierności własnym obyczajom i prawom, które rządzą niemal każdym aspektem ich życia. Przestrzegają reguł czystości, unikają przemocy. Małżeństwa mieszane i jakiekolwiek głębsze związki z nie-Cyganami są tradycyjnie zakazane. Związki homoseksualne nie mają szans na zaistnienie w ich kulturze. Szacuje się, że w Polsce żyje około 21 tysięcy Cyganów.

 Oni są skazani na życie wedle swoich kanonów wiary, według zasad obowiązujących od pokoleń. Nie mają żadnych możliwości aby choćby trochę pokierować swoim życiem w sposób pozwalający być sobą nawet w ukryciu.

 Zakładamy, że około 10 % populacji ludzkiej to osoby o orientacji homoseksualnej.

Więc w każdym środowisku niezależnie od wyznania czy przekonań co 10 osoba to ktoś z „naszych”? Myślicie czasami o tym?

Nie wyobrażam sobie życia dziewczyny – lesbijki wśród Cyganów.

Lesbijki wśród Muzułmanów – wyznawców Islamu…

Czytałam gdzieś relację osoby ostro krytykującej świat muzułmański, który według niej  często wciela się w rolę ofiary, aby w ten sposób ukryć swoje własne błędy. Autorka jest lesbijką, feministką regularnie dostającą e-maile z groźbami śmierci za ujawniania szczegółów, związanych z życiem w wyznaniu islamskim.

Opisywała jak w Iranie lesbijki zakopane do szyi obrzucane są kamieniami przez mężczyzn i chłopców tak długo, dopóki nie skonają. A przecież “Allach wszystko co stworzył, jest doskonale”. Więc skąd dezaprobata dla homoseksualizmu, nienawiść w stosunku do kobiet, żydów, chrześcijan i niewiernych?

My, lesbijki w Polsce możemy się czuć naprawdę szczęśliwe. Nikt nas nie prześladuje, mi osobiście udaje się skutecznie omijać homofonów.

Jedyni, z którymi miałam jakąkolwiek styczność, to bohaterowie artykułów prasowych lub programów telewizyjnych i filmów.

Mogę spotykać się z osobami takimi jak ja bez obaw o swoje zdrowie czy życie. Mogę się zakochać i trwać w związku, szczęśliwym- nawet jeśli nie do końca jawnym dla wszystkich.

Mogę ubierać się tak jak mam ochotę.

Mogę nosić pierścionki na kciukach i kolczyki w uszach czy w nosie.

Mogę mieć najwymyślniejszą fryzurę i nic nikomu do tego.

Mogę bardzo dużo….wszystko zależy ode mnie…

A jutro zauważę najbledszy promyk słońca na pochmurnym niebie.

Uśmiechnę się do koleżanki, za którą nie przepadam.

Wybiorę się na piechotę do odległego sklepu, bo przecież mogę tam pójść bez potrzeby wytaczania samochodu z garażu.

I ani przez moment nie pomyślę –kurcze, jak pochmurno dzisiaj!” bo tego nie zauważę zwyczajnie.

 Dużo uśmiechu !

Pozdrawiam

@Myślę, że każdy z nas czasem sobie narzeka na swoje życie – choćby nie wiem jak było dobrze – tacy już jesteśmy – taka jest natura człowieka, każdemu zdarzy się “wstać lewą nogą”. Pesymistką raczej nie jesteś a nawet gdyby to i oni są potrzebni światu.. znacie to: “Pesymiści są potrzebni światu: gdy optymista wynalazł samolot pesymista skonstruował spadochron” :-) / F.

 @ Wstawanie prawą noga z łóżka, niby takie proste a tak trudne;)

 Faktycznie, nie mamy powodów do narzekań.

Zobaczcie, co się dzieje w Rosji. Prześladowania, czarne listy homoseksualistów…i niby XXI wiek. Powinnyśmy się cieszyć, ze nie boimy się żyć i mogą istnieć choćby takie blogi jak ten- pełne szczerości. Portale dla nas, knajpy. Pozdrowienia dla Blondino:) Musimy się koniecznie spotkać, tak wiele nas łączy! / W.

 @ Podoba mi się tutaj. Pierwszy raz wpadałam do ciebie a juz siedzę od prawie 3 godz. Fajnie piszesz, mądrze bardzo. Od dzisiaj wpisuje cię na listę obowiązkową. do następnego!

@ Obrączka na prawym kciuku!

Ustalmy coś raz na zawsze, obrączka na prawym kciuku oznacza kogoś naszego? Bo juz się pogubiłam. ostatnio wszystkie panie zaczęły nosić w ten sposób pierścionki i obrączki, w dodatku na obu kciukach! Jak to jest naprawdę?

Ja nosze od lat na prawym kciuku i to z przypadku, niedawno się dowiedziałam, że to coś znaczy. Pomóżcie:-)/K.

 @ Kasiu-nie trzeba nic ustalać;-)każdy jak chce cos zademonstrować zrobi to na swój sposób;)pierścionek czy obrączka na lewym czy na prawym kciuku nic nie oznacza. Bardzo dużo dziewczyn je nosi i nie są wcale lesbijkami. Wiec ciesz się życiem i noś pierścionek – obrączkę na którym chcesz palcu;-)a jak będziesz chciała komuś powiedzieć ze jesteś les…to sama to zrobisz bez pomocy pierścionka czy innych gadżetów;-))pozdrawiam wszystkie czytelniczki tego blogu;)nie wiem dlaczego bywam tu codziennie;)buziaki dla………… Blondino;)/ Ł.

 @ Ja tez mam tendencje do użalania się nad sobą… ale w końcu pomyślałam… “no po co mi to? czy cos się zmieni jeśli będę tak dalej się rozczulać nad sobą?” to debilne z mojej strony bo życie mam całkiem, całkiem… kochającą rodzinę, wszyscy zdrowi, wspaniałych przyjaciół, co do gęby włożyć, jakiś łach na siebie naciągnąć, no to na co ja narzekam? nie ma na co:) trzeba dostrzegać chociaż iskierkę szczęścia w każdym nieszczęściu:] pozdrawiam serdecznie;) / A.

 Rozmowy z przyjaciółmi, z moja miłością i komentarze na blogu sprawiły, że postanowiłam wszystko zmienić. Wziąć los w swoje ręce a nie płakać, bo źle się dzieje. Dojrzałam i do tego. Tymczasem zajęłam się domem. Nadmiar wolnego czasu wykorzystałam na cos pożytecznego. Gotowałam obiadki dla moich dziewczyn, sprzątałam , prałam i prasowałam abyśmy wszystkie chwile, gdy Karolina wróci do domu miały dla siebie. Wróciłyśmy do naszego zwyczaju wieczornych spacerków. Znowu z przyjemnością gościli u nas nasi przyjaciele. Siedzieliśmy wieczorkiem rozmawiając o życiu. Nikt już nie marudził. Z pewnością nie ja.

Harmonia, miłość i zrozumienie znowu gościły w naszym domu… były tam cały czas ale schowały się w kąciku przed kłopotami.

Napisane przez: Ada

Jeden komentarz do “Rozdział 33- cz.7”

  1. 14-12-2009 o godz. 17:35, nina pisze:

    Czytając Cię – wybacz iż zwracam się po imieniu – to tak jakbym czytała moją biografię. Cieszę się, że wszystko ułożyło Wam się dobrze. Nie miałam tego szczęścia. A raczej chłodno analizując – gdy pojawiły się problemy w pracy, uciekłam. Tym samym zraniłam kobietę, która mnie kocha, kochała i kochać będzie.

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...