Rozdział 32-cz.3

Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. O tym, że ja sama nie mam wpływu na nic. O tym, że właśnie teraz ja- czyli córka potrzebuje dużo miłości i troski bo to dla mnie bardzo trudny moment. Że jeśli najbliżsi będą ze mną i się nie odwrócą poradzę sobie ze swoim problemem bo dzięki akceptacji otoczenie przestanie on być problemem. Mówiła bardzo mądre rzeczy. Ja siedziałam i się nie odzywałam wcale. Cały czas płakałam.

Lekarka opowiadała o związkach homoseksualnych. O tym, że i takie pary mają prawo do szczęścia i wspólnego życia. Że najważniejsza dla mnie teraz jest akceptacja. Długo tłumaczyła, że homoseksualizm nie jest chorobą. Nie jest to katar, który da się wyleczyć. Nie ma lekarstwa. Że tak jak każdy inny człowiek potrzebuję miłości. Chcę kochać i być kochaną.

Mam uważnie słuchała. Nawet nie zerkała w moją stronę, mimo że często powtarzała, że bardzo mnie kocha i pragnie mojego szczęścia. Powiedziała, że zawsze marzyła o tym aby doczekać wnuków, zięcia. Teraz już zdawała sobie sprawę, że ten dzień nie nadejdzie nigdy.

Spotkanie z panią psycholog trwało z dwie godziny. Gdy wychodziłyśmy z gabinetu miałam oczy czerwone jak królik. Cała taka zmasakrowana i zapłakana weszłam do poczekalni gdzie oczekiwali kolejni pacjenci, jestem pewna, że kilku z nich przestraszyłam zdrowo, nie zdziwiłabym się gdyby połowa opuściła pospiesznie poczekalnię rezygnując z wizyty.

- No i coś dała ta rozmowa?- byłam ciekawa

-W drodze powrotnej do domu nie zamieniłyśmy z mama ani słowa. Przez następne dni również. Mam zamknęła się w sobie. Przeżywała, popłakiwała po kątach ale nie chciała rozmawiać. Po kilku tygodniach odrobinę mniej okazywała swoje emocje ale unikała trudnego tematu. Później jakiś czas poznałam swoją pierwszą miłość. Zaczęłyśmy się spotykać. Nie przyprowadzałam swojej dziewczyny do domu bo bałam się, że mama będzie zła. Ale spędzałyśmy ze sobą bardzo dużo czasu. W domu pojawiałam się tylko na noc. W weekendy gdzieś wyjeżdżałyśmy aby pobyć razem. Mam nie pytała ale wiedziała.

Któregoś dnia przez nieuwagę zostawiłam w domu swój portfel z dokumentami. W środku było zdjęcie z Basią. Byłyśmy do siebie dość wymownie przytulone. Mam je zobaczyła. Przez moment krzyczała, że miała nadzieję, że już mi przeszło. Że przecież już było dobrze a tutaj znowu coś wyczyniam. Próbowałam z nią spokojnie rozmawiać, powiedziałam, że wreszcie jestem szczęśliwa. Że stało się to o czym mówiła pani doktor. Zakochałam się, ktoś mnie pokochał i teraz jedyne co może wszystko popsuć to odrzucenie przez rodzinę.

Powoli zaczęła odpuszczać. Nie wnikała gdzie i z kim jadę czy gdzieś idę. Przemilczała, nie wnikała ale tez nie pytała co u nas słychać. I to mi nawet odpowiadało. Nie musiałam oszukiwać. Basia również powiedziała swojej mamie. Ona przyjęła cała prawdę nieco mniej gwałtownie. Powiedziała, że podejrzewała od jakiegoś czasu. Że nie podoba się jej ale nie może tego zmienić. Jakiś czas później nasze mamy nawet się spotkały. W końcu zaakceptowały w pewnym sensie nasz związek. Po kilku latach nie stanowiło to problemu. Ale nie byłam nigdy u teściowej na obiedzie niedzielnym ani moja mama nigdy nas nie zaprosiła razem, mimo że czasami Basia odwiedzała mnie w domu. Później zamieszkałyśmy razem. Wynajęłyśmy mieszkanie. Utrzymywałyśmy zasadę, że gdy moja mam mnie odwiedza, Basia ma wolne popołudnie i może spotkać się z przyjaciółkami na plotki, gdy jej mama pojawiała się u nas – ja wybywałam z domu. I tak właśnie było.

-A nic nie mówisz o reakcji twojego taty- nie powiedziałaś mu?- zapytałam

-Powiedziałam, powiedziałam mu zanim porozmawiałam z mamą. Dzień wcześniej. Tego dnia wysłuchał mnie w milczeniu i poszedł do siebie. Dopiero następnego dnia był gotów na rozmowę. Powiedział, że jeśli jestem tego pewna, to on jest ze mną. Że chce abym była szczęśliwa i że mogę na niego liczyć w każdej chwili. Później , gdy powiedziałam mamie próbował z nią rozmawiać i łagodzić klimat. Niewiele mu się udawało ale był kochany od samego początku.

-Fajnie, że chociaż tato tak zareagował prawda?

-Tak, to mnie wzmocniło. Później doszło do tego, że jak wynajęłyśmy mieszkanie tato przychodził nam pomóc coś naprawić czy umeblować. Pamiętam, nasze pierwsze walentynki w nowym mieszkaniu. Akceptował nasz związek tam bardzo, że pomagał mi nawet w dmuchaniu balonów- niespodzianki dla mojej ukochanej walentynki, gdy ta była w pracy.- powiedziała Karina uśmiechając się na wspomnienie tamtej chwili.

-No ale żałujesz , że powiedziałaś mamie?- zapytałam.

-Przez pierwszych kilka lat żałowałam i to bardzo. Nie mogłam sobie wybaczyć. Ona cierpiała tak przeze mnie. Ale teraz  jest już dobrze. Mam szanuje moja prywatność. Troszczy się, dba. Strasznym ciosem w sumie dla niej było moje rozstanie z Basią. Nie mogła się z tym pogodzić. Obie nasze mamy nie wiedziały dlaczego tak się stało. Próbowały nas swatać na nowo. Aranżowały niby przypadkowe spotkania. Miały nadzieje, że znowu będziemy razem. Przywykły do świadomości, że znają nas wzajemnie. Zapewne bały się, że teraz to już zawsze będziemy same. A tymczasem ja mam miłość swojego życia – tu Karina spojrzała na Gosię, która promiennie się uśmiechnęła – a Basia jest w szczęśliwym związku z chłopakiem. Spodziewają się dziecka.

-Basia była biseksualna? – myślałam, że też lesbijka.

-Basia jest heteroseksualna. Zawsze, od kiedy mnie poznała mówiła, że ją pociągają tylko i wyłącznie faceci i ja jedna jedyna. Wciąż powtarzała, że nigdy nie sądziła, że może się zakochać w kobiecie. Mawiała w kółko, że jak się kiedyś rozstaniemy to z całą pewnością jej partnerem będzie mężczyzna.

- No i jest…dobrze, że kogoś ma. No i fajnie, że wy macie siebie- podsumowałam wznosząc toast ze miłość.

Gdy zerknęłyśmy na zegarek było już dawno po godzinie dwudziestej. Zaczęłyśmy się szykować do wyjścia. Wino przyjemnie szumiało nam w głowach. Głośna muzyka dobiegająca z Rynku nastrajała dobrym humorem. Ubrałyśmy się na cebulkę i za kwadrans stałyśmy w wielotysięcznym tłumie Wrocławian i licznych gości tej imprezy.

O północy były toasty, fajerwerki i telefony od przyjaciół i rodziny. Nawet Julia wysłała do nas smsa z życzeniami noworocznymi.

Napisane przez: Ada

Komentarze: 4 do “Rozdział 32-cz.3”

  1. 17-11-2009 o godz. 08:54, aska pisze:

    Troszkę amatorsko, ale podoba mi się bardzo. Myslę, że niewiele tutaj jest fikcyjne. Ogólnie miło się czyta. Czekam na więcej. Dobra robota!!! Pozdrawiam:)

  2. 18-01-2010 o godz. 15:22, Maja pisze:

    Niestety, nie wroze ci kariery. Pisac kazdy moze..ale napisac DOBRA ksiazke to sztuka, ktorej piszacy uczy sie latami. Tobie sie wydaje, ze sam temat nadrobi braki warsztatowe. Porzuc styl sekretarki, zacznij budowac cos bardziej oryginalnego, zwroc tez uwage na strone ortograficzna, bo co jak co, ale pisarz robiacy bledy to juz wstyd.
    Pozdrawiam.

  3. 18-01-2010 o godz. 15:51, Ada pisze:

    Nie o wróżby i karierę tutaj chodzi a o prawdziwy obraz środowiska homoseksualnego. Nie jestem pisarką, nigdy nie byłam i z cała pewnością nie będę. Mam świadomośc niedoskonałości moich tekstów. Ale mam dowody wdzięczności od wielu osób, dla których treśc jest istotna. I o to chodzi.
    Pozdrawiam

  4. 29-07-2010 o godz. 07:10, Monika pisze:

    mi się twój styl podoba,jest prosty bardzo zrozumiały i uwielbiam czytaać twoją książkę wciąga tak jak żadna inna lektura :) :)

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...