Rozdział 32- cz.1

Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. Była w dodatku sama, Julia za żadne skarby nie chciała jechać do domu, wolała zostać z tatusiem. Krzysztof obiecał małej pokaz fajerwerków o północy i szampana.

 

Po skończeniu mojej pracy wybrałyśmy się na spacer. Mroźne powietrze, klimat jeszcze świąteczny , śnieg na każdym kroku. Mimo szybko zapadającego zmroku cudowny klimat i masa światełek rozbłyskających na choinkach i w szybach wystawowych. Spacerując  opowiadałyśmy sobie o swoich świętach. Każda z nas przeżyła je inaczej, z najbliższymi a jednak z dala od tej najważniejszej osoby. Obie odczuwałyśmy ogromna tęsknotę. A dzisiaj miałyśmy się już dla siebie.

Gdy Karolina opowiadała o wizycie Krzysztofa z życzeniami i prezentami dla Julii po Wigilii w domu jej mamy, zadzwonił mój telefon. Telefonowały dziewczyny z propozycja nie do odrzucenia. Zaproponowały nam wyjazd na Sylwestra do Wrocławia. W Rynku miał się odbyć ogromna impreza -  koncert z masą gwiazd i fantastyczna zabawa do rana.

 

-Ale zaczekaj, kiedy musimy odpowiedzieć? – próbowałam dowiedzieć się od Gosi. –Hmm…tak…rozumiem….ale! Tak… macie hotel? Dobrze, porozmawiam z Karolina i oddzwonimy. Buźka.

 

Karolina nie wiedziała o co chodzi.

-Ada, co wy znowu wymyślacie?- zapytała zainteresowana .

-No Gosia i Karina chcą się wybrać do Wrocławia na Sylwestra. Pytają, czy damy się namówić. Mają zarezerwowany hotel tuz przy Rynku. Prosiły … na naszą długoletnia przyjaźń. – mówiłam Karolinie z niepokojem zaglądając jej prosto w oczy.

-No ale to przecież pojutrze. Tak na wariackich papierach?

-No spontaniczne odruchy są podobno najfajniejsze- rzuciłam, uśmiechając się dość pewnie, widziałam po minie Karoliny, że pojedziemy.

-No i co, bardzo chcesz jechać?

-Chciałabym, a ty nie?- zapytałam dyplomatycznie.

-Ale mamy przecież zaproszenie od Marka i Kasi – trafnie zauważyła,

-Faktycznie, ale przecież nie potwierdziłyśmy. Przecież oni i tak będą tej nocy bardziej służbowo w restauracji niż prywatnie.

-To akurat prawda. Mają imprezę na ogromna ilość ludzi.- zgodziła się Karolka

-Zaprosili nas tak z uprzejmości, tak nie będą mieli czasu dla nas bo maja obowiązki.

-Chyba masz rację, najfajniej byłoby  gdyby mogli wyjechać z nami ale mogą sobie tylko pomarzyć.

-Pójdziemy do nich wieczorkiem i podziękujemy za zaproszenie a do dziewczyn dzwonimy, że jedziemy- tak?- jedynie się upewniałam.

-Tak, jak szaleć to szaleć! – rzuciła na koniec Karolina.

 

Po uzgodnieniach z dziewczynami i wizycie u Marka i Kasi po kolacji miałyśmy niewiele czasu na spakowanie, następnego dnia, wcześnie rano, miałyśmy pociąg do Wrocławia.

 

W południe przechadzałyśmy się wrocławskim rynkiem, na którym trwały przygotowania do koncertu. Masa ludzi uwijała się niczym mróweczki gdy tymczasem my spacerowałyśmy sobie podziwiając kolorowe kamieniczki  i wystawy sklepowe.

Nasz hotel znajdował się tuż obok, na jednej z pobliskich uliczek biegnących wokół Rynku.

Wzięłyśmy sobie dwa pokoje dwuosobowe. Kilka razy na korytarzu spotkałyśmy gwiazdy polskiej sceny. Wielokrotnie przechadzała się patiem hotelowym Doda, ze swoim pupilkiem rasy York o dźwięcznie brzmiącym imieniu Bąbelek. W obstawie swojej rodziny i chóru jak się później okazało wolnym i chwiejnym krokiem, spowodowanym rekonwalescencją pooperacyjną przemieszczał się kilkukrotnie Krzysztof Krawczyk. Przemknęła nam w windzie również Renia Jusis. W restauracji delektowałyśmy się wyśmienitym obiadem w towarzystwie Agaty Młynarskiej. Tak naprawdę trzydniowy pobyt w stolicy Dolnego Śląska był pełen atrakcji i niespodzianek.

Gdy po kolacji dzień przed Sylwestrem udałyśmy się na romantyczny spacer pod osłona nocy – ujrzałyśmy przygotowaną na jutrzejsza imprezę, olbrzymiej wielkości scenę. Odbywały się próby generalne. Oświetleniowcy sprawdzali lampy i reflektory, dźwiękowcy testowali nagłośnienie a gwiazdy próbowały w tym całym zamieszaniu śpiewać. Tak naprawdę zabawa zaczęła się już 30 grudnia. Po północy, wymarznięte i pełne dobrych emocji zjawiłyśmy się w swoich pokojach. Karolina legła w łóżeczku z pilotem od telewizora i z tego wszystkiego usnęła. Ja włączyłam komputer. Zajrzałam na blog. Nie omieszkałam umieścić krótkiej notatki, tyle przecież tego dnia widziałam.

 

BLOG- „Przygotowania do Sylwestra”

 

Dzisiaj króciutko. Ale treściwie i konkretnie:)

Wrocław w ogromnych przygotowaniach przed imprezą sylwestrową w rynku. Ogromna scena wyrosła , światła ustawione, teraz elementy dekoracyjne maskują tony okablowań. Zapowiada się coś wielkiego.

Koncert rozpocznie się o godzinie 20-20.30, a już od godz. 21 (aż do końca, czyli do godziny pierwszej w nocy) będzie transmitowany na żywo przez drugi program TVP. Na scenie ustawionej na rogu ulic Odrzańskiej i św. Mikołaja mają wystąpić : Krzysztof Krawczyk, Stachursky, zespół Virgin z Dodą, Reni Jusis, Bajm, Kombi, Blue Cafe i Tercet Egzotyczny. Towarzyszyć im będzie również zespół grający muzykę latynoską. O północy rozpocznie się pokaz sztucznych ogni, planowane są życzenia noworoczne, które miałby złożyć prezydent Rafał Dutkiewicz.

Może się nawet tam wybiorę?:)

A Wy jakie macie plany na Sylwestra? Może się przypadkiem tam gdzieś spotkamy w rytmach Dody czy K. Krawczyka?:) Napiszcie jak pożegnacie stary rok i powitacie nowy? 

PS. Jeśli się tam wybiorę faktycznie a Wy zostaniecie w domach – oglądajcie TV2, będę do Was machać ….. poznacie mnie po….po…po fajnej fryzurce;)))

Ale wolałabym abyście wszystkie tam były tak jak i ja:) Pamiętajcie- rozglądamy się na boki w poszukiwaniu “naszych”…błyski w oczach- porozumiewawcze spojrzenia….tym razem  nie mijajmy się bez słowa, niech to będzie inna noc niż wszystkie noce sylwestrowe do tej pory:) 

Ostatniego dnia roku miałyśmy dużo czasu przed wieczorno-nocną imprezą. Ponieważ dawno nie byłyśmy w tym mieście, Karolina zaproponowała zwiedzanie miasta. Ubrałyśmy się bardzo ciepło i tuż po śniadaniu wybrałyśmy się na Ostrów Tumski. To jedno z moich ulubionych miejsc w tym mieście. Nawet w mroźną zimę ma swój urok. Spacerowałyśmy wąskimi uliczkami , mijając liczne pary, które podobnie jak my wybrały się na wycieczkę. Różniło nas tylko jedno. Oni mogli czule się obejmować i trzymać za ręce okazując w ten sposób swoje uczucia i ciesząc się chwilą. My…z zazdrością zerkałyśmy na szczęśliwców i mimo, że potrafiłyśmy dostrzegać czar tych chwil i sam fakt, że możemy być tutaj razem denerwowałyśmy się, że nie możemy czuć się spontanicznie i swobodnie. W tamtej chwili wszystkie cztery pomyślałyśmy o naszym wspólnym urlopie. Tam byłyśmy bardziej szalone. Tam nie obawiałyśmy się nietolerancji i homofobii. Tutaj czułyśmy respekt przed osobami, które zaglądały w nasze wystraszone oczy. Chwycenie partnerki za dłoń w naszym ojczystym kraju mogło urastać do obrazy uczuć religijnych naszych rodaków i brak poczucia moralności. A może to my robimy z całej tej sytuacji problem? Może nikt nie zwróciłby uwagi na dwie pary dziewcząt spacerujące uliczkami, trzymające się za dłonie?

Nie miałyśmy w każdym razem odwagi. To nie to miejsce, nie ten czas. Przed nami Katedra…klimat świętości i świetności. Wydawało się nam, że nie przystoi w takim miejscu…ale wszystkim nam tego brakowało.

Napisane przez: Ada

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...