Wspólne początki.
Po wyjeździe Krzysztofa do Grecji mogłam spokojnie wrócić do Warszawy.
Zaczęłam organizować nasze wspólne życie. Chciałam, aby dziewczyny jak najszybciej przyjechały do mnie.
Karolina pojawiła się w stolicy na początku czerwca. Julka została pod opieką babci na kilka dni.
To był czas, gdy zaplanowałyśmy zorganizować wszystko co pozwoli nam być wreszcie razem.
Pierwsza najważniejsza rzecz to mieszkanie. Zdecydowałyśmy się na wynajem. Za jakiś czas chciałyśmy spróbować kupić coś niewielkiego na kredyt. Dwie wypłaty powinny nam pozwolić na swobodną spłatę.
Zadzwoniłam do właścicieli mieszkania, które wcześniej oglądałam sama. Umówiliśmy się na miejscu.
Pod budynkiem był sporej wielkości plac zabaw. Tuż obok przedszkole. Karolina była pełna entuzjazmu. Właściciele przyjechali chwilę po nas. Młode małżeństwo, które niedawno przeprowadziło się do nowo wybudowanego domu na przedmieściach. Mieszkanko było prezentem ślubnym od ich rodziców. Nie chcieli się go pozbywać. Kiedyś w przyszłości będzie mógł w nim zamieszkać ich syn- teraz ma 8 lat.
Mieszkanko znajdowało się na pierwszy piętrze. Drzwi wejściowe z wizytówką J.J Kadron.
Pod spodem wizjerek. Dwa porządne zamki.
Gospodarz wszedł pierwszy , zapalił światła we wszystkich pomieszczeniach. Mały przedpokoik z szafą wnękową w jasno popielatym kolorze i lustrem które optycznie powiększały te kilka metrów kwadratowych. Zostałyśmy poproszone dalej. Duży pokój był bardzo przestronny i ładnie urządzony. Dwie niewielkie brązowe sofy skórzane, niski szklany stolik. Niziutkie komódki pod jedna ze ścian, zastawione drobnymi bibelotami i pamiątkami. Po drugiej stronie pokoju fikuśny stojak z dużą ilością różnorodnych kwiatów. Pod oknem szafka ze sprzętem TV i ładnym dużym telewizorem. Na podłodze panele w jasnym kolorze i dywan w abstrakcyjne kolorowe wzory.
Mniejszy pokój był pusty. Dotąd zajmował go syn właścicieli. Na ścianach zostały jeszcze jego kolorowe obrazki i plakaty z czasopism.
-Ten pokoik będzie idealny dla Julki- prawda? ? powiedziała Karolina, uśmiechając się radośnie.
-Tak, tutaj będzie jej bardzo dobrze.
Łazienka spodobała się nam najbardziej. W rogu znajdowała się duża trójkątna wanna. Obie uśmiechnęłyśmy się na jej widok. Wymieniłyśmy znaczące spojrzenia.
Obok umywalka zamontowana dość nisko, jakby specjalnie jak dla naszej rodziny. Na ścianach kafle w ciepłym słonecznym kolorze. Dwie szafki z lustrzanymi drzwiczkami od spodu podświetlone halogenami. Całość wyglądała bardzo imponująco. Obok umywalki zmieściła się niewielka pralka automatyczna. Najważniejsza rzecz w domu była. Byłyśmy zachwycone.
Kuchnia niestety wyglądała najgorzej. Państwo Kadron zabrali do nowego domu całe umeblowanie kuchenne i sprzęt. Pod ściana stała jedynie kuchenka gazowa w bardzo dobrym stanie. Ściany były w opłakanym stanie. Zamiast lampy wisiała na drucie żarówka. Za to na podłodze lśniły w ostrym świetle piękne kafle najlepszego gatunku.
Ogólnie mieszkanie było bardzo sympatyczne. Pozostała jeszcze kwestia uzgodnienia ceny i szczegółów umowy wynajmu.
cdn.


Zostaw komentarz