Rozdział 8-cz.5

Kochana

Każdy na ziemi ma swoja połówkę. Niby wszyscy o tym wiemy, ale to nie jest  łatwo na nią trafić . Właśnie uświadomiłam sobie, że ja miałam to szczęście. Tylko przy Tobie czuje się tak wspaniale,  Ty sprawiasz  ze zapominam o całym świecie… i pamiętasz jak mówiłaś, że mam smutne oczy? Kochanie, wiem ze nigdy przedtem takich smutnych nie miałam? Wiesz nawet zastanowiło mnie to, jak konduktor na dworcu się zapytał dlaczego pani taka smutna? A ja nawet nie zdawałam sobie sprawy, że moje oczy to całkowite odzwierciedlenie mojego stanu. Moje serce płakało, bo wiedziałam, że znów będę bez Ciebie. Nigdy wcześniej, zanim Ciebie poznałam, nie byłam mi nigdy aż tak smutno z powodu rozstania się z kimś bliskim…i przenigdy nikt się mnie nie zapytał dlaczego jestem smutna. Moje oczy zawsze były  uśmiechnięte. Jak spojrzę parę lat wstecz, jak przypomnę sobie czasy kiedy  poznałam mojego męża..

 

 

to z perspektywy czasu zauważam, że to było cos zupełnie innego ..jakieś uczucie ale pod żadnym pozorem niepodobne do tego co nas teraz łączy. Nie wiem czy mnie rozumiesz bo ja ostatnio nie rozumiem samej siebie. Wiem, że jesteś moja druga połówka…wiem to bo tak czuję.
Kocham Cię i cholernie tęsknię ..a to tak boli.
  Twoja na zawsze Karolina

 

 

Kochana Karolinko
No i cóż ja Ci mogę teraz napisać…przeczytałam Twoje słowa i też mam świadomość, że bez siebie nie istniejemy. Musimy być razem. Jak dwie połówki pomarańczy.

 

Właśnie przysłałaś mi sms-a, że chciałabyś rozpocząć od nowa życie…ze mną.

I wiesz co się teraz ze mną dzieje…dusza się raduje a serce smuci a może na odwrót….nie ważnie. Zaczęłam się bać tego wszystkiego co się dzieje z nami.

Kiedyś?bardzo dawno temu, obiecałam sobie, że będę zawsze żyła tak…aby nikt przeze mnie nie musiał płakać. I właśnie doprowadziłam do sytuacji kiedy jest to nieuniknione. Dylemat, który płacz będzie …”lepszy?”…to chyba złe słowo…ale nie mam lepszego.

Ktoś kocha mnie tak bardzo, że przyszła mu nawet taka myśl do głowy….

Niesamowite uczucie. I w momencie-gdy ja czuje to samo….poezja.

Tylko od samego początku obie dobrze wiemy, że przeciwko naszej miłości jest wszystko i wszyscy. Mi tez serce pęka, gdy musimy się pożegnać…i dostaje kota, gdy zbyt długo Cię nie widzę. I wiem, że takie życie nie jest dla Ciebie duża udręką. Dla mnie tak samo. Widać takie życie jest nam pisane gdzieś tam na górze. I kurcze wiem świetnie jak to cholernie boli. Czasami piszesz-wieczorem, że siedzisz i myślisz o mnie….a ja w domu robię dokładnie to samo-rozmyślam sobie i roztkliwiam się z tęsknoty bez sensu to wszystko czasami….
Choć z drugiej strony wiem, że gdybyśmy były razem naprawdę-dzień i noc
pewnie nie obyłoby się bez sprzeczek. Zawsze marzenia są piękniejsze od rzeczywistości.

Konfrontacja z rzeczywistością mogłaby popsuć wszystko. Oczywiście teraz wszystko obracam sobie w żart…no, ale co mam robić, co nam pozostało….korzystać z każdej chwili i każdego dnia, który będzie nam darowany razem i cieszyć się nadzieją na każde kolejne spotkanie. Dziwne…niby optymistyczna pointa, ale jak smutno się zrobiło.

Kocham cię tak bardzo, że?moja ty druga połóweczko -moje ty jabłuszko jedyne.

Tak jak Ci napisałam wczoraj-byłam pewna, że nasza miłość czy fascynacja potrwa krótka chwile i minie bezpowrotnie a tym czasem…nic nie mija a serce boli jeszcze bardziej i też nic już nie rozumiem. Wiem jedno….KOCHAM I JESTEM KOCHANA…i to jest najważniejsze.
Całuję cię bardzo mocno kochanie
 Acha…i kocham te twoje oczy…nawet jak są takie smutne.
Obiecaj mi, że zawsze jak cos będzie Cię trapić i męczyć-nie będziesz miała
oporów, aby mi o tym powiedzieć. Przecież po to mnie masz…gdzieś tam
daleko. Prawda? Zawsze i o każdej porze dnia i nocy-jestem dla Ciebie.
Pamiętaj o tym. Kocham cię .

Twoja na zawsze Ada

 

Kochana.

Przemyślałam dokładnie wszystko. Za i przeciw.

Jesteś miłością mojego życia. Nie poddam się tak łatwo. Zrobię wszystko abyśmy mogły być szczęśliwe.

Przecież Ty tam  jesteś zupełnie sama. Twój maż od lat bywa jedynie gościem w Waszym domu. Nie kochasz go. Kto podjął za Ciebie decyzję, że będziesz mieszkała zawsze sama z dzieckiem i zawsze tam?

Mam propozycję. Spróbujmy zamieszkać razem. Przyjedź z Julką do Warszawy.

Wynajmiemy mieszkanie, nawet już jedno oglądałam. Małe ale przytulne. Dwa pokoje. Jeden urządzimy dla małej, drugi będzie naszym królestwem.

Rozmawiałam z przyjaciółmi. Pomogą nam w poszukaniu pracy dla Ciebie. Póki co moje oszczędności pozwolą nam na spokojne życie. Pamiętaj, że jestem dobrą partią, świetnie zarabiam (ha, ha)

Tuz pod naszym blokiem znajduje się przedszkole, Julka będzie mogła do niego chodzić. Ona tak lgnie do rówieśników, jest spragniona ich towarzystwa. A tak ważne w tym okresie rozwoju dziecka są dobre relację z grupą rówieśniczą. Jeśli nie będziesz chciała oddać małej do przedszkola, wynajmiemy opiekunkę. Tutaj to żaden problem.

 

Kochanie , powiedz tak. Nie możemy dłużej być oddzielnie.

Wiem, ze decyzja nie jest prosta, bo będziesz musiała przekonać Krzysztofa do swojej decyzji. Wiem, że będziesz musiała porozmawiać ze swoimi rodzicami o wyjeździe.

No i rezygnacja z pracy. Wiem kochanie, że się boisz. Wiem, że to trudna decyzja.

Chciałabym tylko abyś wiedziała, że jestem gotowa na poważny i odpowiedzialny związek. Chciałabym, abyśmy tworzyły rodzinę. Pokochałam Twoją córeczkę jak własne dziecko. Dla Julki te zmiany też będą ogromne i wywrócą całe jej życie do góry nogami, ale jestem pewne, że dziecko szybko zaakceptuje zmiany.

Tak bardzo mi na Was zależy, nigdy o nikim jeszcze nie myślałam tak ciepło jak o Was.

 

Obiecaj, że nie odpowiesz ? nie. Przemyśl wszystko dokładnie. Pamiętaj, że będę zawsze blisko Ciebie. Kocham Cię.

 

Karolina po przeczytaniu mojego listu napisała tylko krótkiego smsa o treści: ?Kocham Cię?

Nie odpowiedziała na moje propozycje. Zamilkła. Wystraszyłam się. Bałam się, że to już koniec. Że strach Karoliny pokonał miłość. Nie chciałam naciskać. Cierpliwie czekałam na jej sygnał.

Napisane przez: Ada

Komentarze: 2 do “Rozdział 8-cz.5”

  1. 07-04-2009 o godz. 22:55, J. pisze:

    witam
    w koncu udalo mi sie znalzc kilka chwil i przeczytac zalegle rozdzialy.
    Zaczelam czytam z czystej ciekawosci,ale z kazdym rozdzialem czekam z zapartym tchem na nastepny.
    Pieknie opisana milosc,namietnosc,rozczarowania,poznawanie siebie i swoich milosci…BRAVO!!prosze o dluzsze rozdzialy:)
    Choc nie znam dalszej czesci,proponuje opublikowanie ksiazki:) i zachecam do pisania nastepnej:)
    serdecznie pozdrawiam:)
    wierna czytelniczka

  2. 02-05-2009 o godz. 22:45, Marcin pisze:

    Jestem mężczyzną, a mężczyźni podobno nie płaczą, a mi łzy lecą po policzku kiedy czytam te listy:) Jesteście wspaniałe, silne, nieugięte i kochacie się miłością najcudowniejszą jaką można sobie wyobrazić. Ja do niedawna dostawałem i pisałem podobne listy i byłem w identycznej sytuacji (u mnie było to ponad 400 km;D Tyle że u mnie nie było happy end’u i tym bardziej was podziwiam za ogromną siłę waszego uczucia. Pozdrawiam i życzę wam oceanu szczęścia.

Zostaw komentarz

Szukaj

Kolejne rozdziały

  • PS. Zakończenie :)
    Mar 12, 2010
    Mój drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie kończysz czytać powstała z wielu różnych powodów. ...
  • Rozdział 43 - cz.3
    Mar 12, 2010
    Kilka dni później zdecydowałam się z Karoliną o tym porozmawiać, gdy jej emocje nico opadły. ...
  • Rozdział 43 - cz.2
    Mar 12, 2010
    Zamknęłam się z Karoliną w sypialni po dokładnym sprawdzeniu, czy Julka grzecznie śpi. ...
  • Rozdział 43 - cz.1
    Mar 12, 2010
    Zima tego roku dawała się nam odczuć. ...
  • Rozdział 42 - cz.2
    Mar 11, 2010
    W kartonie znalazłyśmy kilkanaście książek – nowości wydawniczych. ...
  • Rozdział 42 - cz.1
    Mar 9, 2010
    Styczeń rozpoczął się wyjątkowo dobrze dla mnie i mojej rodziny. ...
  • Rozdział 41 - cz.3
    Mar 8, 2010
    Nasze mamy i mój ulubiony teściu zostali u nas na całe święta. ...
  • Rozdział 41 - cz. 2
    Mar 7, 2010
    W pracy szło mi coraz lepiej. ...
  • Rozdział 41 - cz. 1
    Mar 6, 2010
    Gdy emocje związane z guzem nieco opadły,  postanowiłyśmy już dłużej nie zwlekać z przeprowadzką. ...
  • Rozdział 40 - cz.5
    Mar 5, 2010
    Czekam na korytarzu. ...
  • Rozdział 40 - cz.4
    Mar 3, 2010
    Miałam jedno zasadnicze pytanie. ...
  • Rozdział 40 - cz.3
    Mar 2, 2010
    Lekarz na szczęście wykazuje się zrozumieniem. ...
  • Rozdział 40 - cz.2
    Feb 28, 2010
    Byłam wściekła i z każdą chwilą coraz bardziej wystraszona. ...
  • Rozdział 40 - cz.1
    Feb 27, 2010
    Jesień zaczęła tańczyć kolorowymi liśćmi. ...
  • Rozdział 39 - cz.3
    Feb 26, 2010
    Najważniejsze w tym wszystkim stał się fakt, że wreszcie robiłam to co kochałam i byłam w tym dobra. ...
  • Rozdział 39 - cz.2
    Feb 22, 2010
    Usiadłam przy jego dużym biurku, z ogromnym monitorem i dziwną klawiaturą. ...
  • Rozdział 39 - cz.1
    Feb 18, 2010
    Szybko nastał mój pierwszy dzień w pracy. ...
  • Rozdział 38 - cz.6
    Feb 16, 2010
    Z frontu robił fajne wrażenie. ...
  • Rozdział 38 - cz.5
    Feb 14, 2010
    No i urządzić oczywiście w środku. ...
  • Rozdział 38 - cz.4
    Feb 11, 2010
    - Już wam mówię. ...
  • Rozdział 38 - cz.3
    Feb 9, 2010
    Został dłużej jedynie Marek. ...
  • Rozdział 38 - cz.2
    Feb 6, 2010
    Ile chciałabyś zarabiać? Takiego pytania się nie spodziewałam. ...
  • Rozdział 38 - cz. 1
    Feb 1, 2010
    W poniedziałek, tuż po powrocie z naszych krótkich wakacji, punktualnie w południe pojawiłam się w sekretariacie firmy tworzącej portal internetowy. ...
  • Rozdział 37 - cz.2
    Jan 31, 2010
    Kwadrans później doszłam do siebie. ...
  • Rozdział 37 - cz.1
    Jan 29, 2010
    Porozmawiałam z Patrykiem i Zosią. ...
  • Rozdział 36 - cz.4
    Jan 28, 2010
    Dalsza część listu była dość obszerna ale do końca nie zdradzała naszego pomysłu. ...
  • Rozdział 36 - cz.3
    Jan 27, 2010
    Zamknęłam komputer, nie kończąc pisania listu. ...
  • Rozdział 36 - cz.2
    Jan 26, 2010
    Szanowni Państwo! Po przeczytaniu Państwa artykułu na jednym z portali internetowych, szczerze zainteresował mnie Państwa nowy projekt. ...
  • Rozdzial 36 - cz.1
    Jan 24, 2010
    Koniec lata przyniósł postanowienie poważnych zmian w naszym życiu. ...
  • Rozdzial 35 - cz.6
    Jan 21, 2010
    Krzysiek pokiwał głowa. ...
  • Rozdział 35 - cz.5
    Jan 20, 2010
    Karolina milczała. ...
  • Rozdział 35 - cz.4
    Jan 18, 2010
    Z jednej strony byłyśmy za małą bardzo stęsknione i nawet było nam trochę przykro- że ona za nami tak bardzo się nie stęskniła, ale z drugiej strony patrząc, miałyśmy ułatwioną sposobność do poważnej rozmowy z Krzyśkiem. ...
  • Rozdział 35 - cz.3
    Jan 15, 2010
    Więc kilka problemów rzuciło życie pod nosze nogi. ...
  • Rozdział 35 - cz.2
    Jan 13, 2010
    Pierwszy pomysł, to oczywiście adopcja. ...
  • Rozdział 35- cz.1
    Jan 11, 2010
    Lato minęło mi w klimacie zabawowym. ...
  • Rozdział 34- cz.4
    Jan 5, 2010
    -Wiesz czego się boję? – zapytałam ściszając głos. ...
  • Rozdział 34-cz.3
    Dec 28, 2009
    Miły list, wszystko było jasne. ...
  • Rozdział 34- cz.2
    Dec 17, 2009
    Zadzwoniłam do Patryka i Zosi. ...
  • Rozdział 34- cz.1
    Dec 14, 2009
    Maj przyniósł cieplutkie dni. ...
  • Rozdział 33- cz.7
    Dec 10, 2009
    Ustaliłyśmy plan działania. ...
  • Rozdział 33-cz.6
    Dec 7, 2009
    Karolina próbowała ze mną rozmawiać. ...
  • Rozdział 33-cz.5
    Nov 27, 2009
    Marta chwyciła Basię za dłoń. ...
  • Rozdział 33-cz.4
    Nov 26, 2009
    -Jestem lesbijką. ...
  • Rozdział 33-cz.3
    Nov 23, 2009
    BLOG – „Jestem lesbijką i co z tego?” Stała oparta o ścianę. ...
  • Rozdział 33-cz.2
    Nov 22, 2009
    W firmie oczywiście klasycznie wkurzało mnie wszystko dookoła ze zdwojona siłą. ...
  • Rozdział 33-cz.1
    Nov 18, 2009
    Tak jak się spodziewałam, początek roku przyniósł wiele zmian. ...
  • Rozdział 32-cz.4
    Nov 17, 2009
    Wróciłyśmy do hotelu nad ranem. ...
  • Rozdział 32-cz.3
    Nov 15, 2009
    Pani psycholog opowiedziała na czym polega homoseksualizm. ...
  • Rozdzial 32 cz.2
    Nov 2, 2009
    Po objedzie wybrałyśmy się do Panoramy Racławickiej. ...
  • Rozdział 32- cz.1
    Oct 31, 2009
    Karolina wróciła do domu dwa dni przed Sylwestrem-zrobiła mi niespodziankę, przyjechała po mnie do firmy. ...
  • Rozdział 31-cz.8
    Oct 27, 2009
    Zaczęła się odgrażać, że zdobyła mój adres przez jakiegoś znajomego z Wrocławia, pracującego w sieci telefonii komórkowej z której mam numer. ...
  • Rozdział 31-cz.7
    Oct 23, 2009
    Umówiłyśmy się na następna rozmowę, później na kolejne. ...
  • Rozdział 31-cz.6
    Oct 22, 2009
    BLOG – „UWAGA !!!! Wirtualne niebezpieczeństwo !!!! Trudno będzie w to wszystko uwierzyć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z internetem i siecią, ale postaram się przybliżyć jaki wpływ na moje dojrzałe życie miał komputer i dobrodziejstwa XXI wieku. ...
  • Rozdział 31-cz.5
    Oct 21, 2009
    Następnego dnia rano Karolina z Julką pojechały do domu . ...
  • Rozdział 31-cz.4
    Oct 15, 2009
    Karolina denerwowała się jutrzejszym wyjazdem. ...
  • Rozdział 31-cz.3
    Oct 13, 2009
    Marek był dość trudnym orzechem do zgryzienia dla nas obu. ...
  • Rozdział 31- cz.2
    Oct 9, 2009
    Dzień przed właściwą Wigilią urządziłyśmy sobie uroczystą kolację z opłatkiem i prezentami pod choinką. ...
  • Rozdział 31- cz.1
    Oct 5, 2009
    Święta Bożego Narodzenia Grudzień minął nam wszystkim w błyskawicznym tempie. ...
  • Rozdział 30-cz.3
    Sep 30, 2009
    Gość: 666 - a czarni? przecież są mniejszością. ...
  • Rozdział 30-cz.2
    Sep 25, 2009
    ANDRZEJ - Niestety ostatnio to ci normalni inaczej nas atakują i wobec tego pytanie: będzie się bronił?    NORMALNA -powiało argumentacją rodem z gimnazjum Normalny jest heteroseksualista. ...
  • Rozdział 30-cz.1
    Sep 23, 2009
    Prowokacja_blog. ...
  • Rozdział 29-cz.2
    Sep 14, 2009
    Życie przynosi różne niespodzianki. ...
  • Rozdział 29-cz.1
    Sep 12, 2009
    Lesbijka w związku heteroseksualnym. ...
  • Rozdział 28-cz.2
    Sep 8, 2009
    Napisałam o tym, bo tkwiło to w mojej głowie od lat. ...
  • Rozdział 28-cz.1
    Sep 7, 2009
    Walcząc z bezsennością-blog Czasami zrywałam się w środku nocy, bo chciałam o czymś bardzo napisać. ...
  • Rozdział 27-cz.2
    Sep 4, 2009
    Po wyjściu z gmachu szkoły zaproponowali lody i spacer. ...
  • Rozdział 27-cz.1
    Aug 20, 2009
    Wrażliwość homoseksualistów  Wielkimi krokami zbliżał się koniec roku. ...
  • Rozdział 26-cz.15
    Aug 19, 2009
    ? SAMA MNIE DO TEGO ZMUSIŁAŚ, WSZYSTKIE MNIE ZMUSZACIE DO TAKIEGO TRAKTOWANIA!!? To zdanie rozwiało wszelkie wątpliwości. ...
  • Rozdział 26- cz.14
    Aug 17, 2009
     List otrzymała, przeczytała. ...
  • Rozdział 26-cz.13
    Aug 13, 2009
    Fragmenty listu jaki napisałam do Krystyny chwilę po rozmowie:                         Chwila rozmowy z obca osoba, aż trudno uwierzyć. ...
  • Rozdział 26-cz.12
    Aug 7, 2009
    Któregoś wieczoru weszłam na czat. ...
  • Rozdział 26-cz.11
    Aug 4, 2009
    Chyba nie miałam siły przebicia tego popołudnia i wieczoru. ...
  • Rozdział 26-cz.10
    Aug 3, 2009
    Natychmiast odpisała, że koleżanka jest jej dobrą przyjaciółką wtajemniczoną w jej życie osobiste. ...
  • Rozdział 26-cz.9
    Jul 30, 2009
    Następnego dnia zadzwoniła faktycznie, mówiła że znowu ma problemy zdrowotne, że musi pojechać do kliniki gdzieś na wybrzeże bo ma załatwione miejsce przez znajomych. ...
  • Rozdział 26-cz.8
    Jul 29, 2009
    Postanowiła, że wróci na stałe do kraju w czerwcu,  najpóźniej w  czasie wakacji. ...
  • Rozdział 26-cz.7
    Jul 28, 2009
     Pamiętam ten dzień jak dziś, wysłałam do niej wiadomość o takiej treści: nie wypełniony tobą mój pokój się nie kończy nie ma ścian ani okien mój niepokój o ciebie ogromnieje czcionkami maszyny śledzę urwany rytm twoich kroków i jestem bezsilna i nie umiem ani pisać ani kochać   -Halina Poświatowska- Szybko doczekałam się odpowiedzi. ...
  • Rozdział 26-cz.6
    Jul 27, 2009
    Taki nasz stan trwał kilka tygodni. ...
  • Rozdział 26-cz.5
    Jul 24, 2009
    Na szczęście ucieczką od codzienności stała się dla Krysi praca. ...
  • Rozdział 26-cz.4
    Jul 23, 2009
     Przyjaźnią się  do dzisiaj. ...
  • Rozdział 26-cz.3
    Jul 22, 2009
    Następnego dnia rano dostałam miłego smsa. ...
  • Rozdział 26-cz.2
    Jul 21, 2009
    Pogawędki z czata szybko przeniosły się na GG. ...
  • Rozdział 26-cz.1
    Jul 20, 2009
    Seks to zwykła, rozrywkowa sprawa. ...
  • Rozdział 25-cz.8
    Jul 18, 2009
    Zdesperowane już całkiem, chwilę po południu postanowiłyśmy odszukać pana prokuratora osobiście. ...
  • Rozdział 25-cz.7
    Jul 15, 2009
    W weekend próbowałyśmy zrobić wszystko aby Kasia mogła się odstresować. ...
  • Rozdział 25-cz.6
    Jul 14, 2009
    Czas stanął w miejscu. ...
  • Rozdział 25-cz.5
    Jul 13, 2009
    Bartek zapytał, czy dysponujemy w razie czego gotówką, która byłaby potrzebna na kaucję. ...
  • Rozdział 25-cz.4
    Jul 10, 2009
    -Tak, niestety tak. ...
  • Rozdział 25-cz.3
    Jul 8, 2009
    Gdy przyjechałyśmy do domu Jola właśnie szykowała dla dzieciaków kolację. ...
  • Rozdział 25-cz.2
    Jul 7, 2009
    Odchodzili w czwórkę a ja stałam przy aucie i miałam łzy w oczach. ...
  • Rozdział 25-cz.1
    Jul 6, 2009
    Zniknięcie Marka. ...
  • Rozdział 24-cz.3
    Jul 3, 2009
    Kolejna migawka z imprezy. ...
  • Rozdział 24-cz.2
    Jul 2, 2009
    Obok grupy demonstrujących pojawia się druga-grupa dziennikarzy i fotoreporterów. ...
  • Rozdział 24-cz.1
    Jul 1, 2009
    Karolina wciąż zajmowała się projektem konkursowym. ...
  • Rozdział 23-cz.4
    Jun 30, 2009
    Po tych dwóch notatkach kilka osób dość szybko zareagowało na program i moje słowa. ...
  • Rozdział 23-cz.3
    Jun 29, 2009
    BLOG ? ?Skandaliczne słowa ks. ...
  • Rozdział 23- cz.2
    Jun 26, 2009
    Uśmiechałam się do swoich wspomnień i przeżyć z tamtych czasów. ...
  • Rozdział 23-cz.1
    Jun 24, 2009
    Nastała szara jesień. ...
  • Rozdział 22-cz.2
    Jun 15, 2009
    Szybko nastał koniec wakacji. ...
  • Rozdział 22-cz.1
    Jun 10, 2009
    Po udanych wakacjach najpierw z Kamilką i dziadkami, później z ojcem i dziećmi, nasza Julka bardzo wydoroślała. ...